Slavika

Tematyka Slaviki, najnowszej gry planszowej autorstwa Marcina Wełnickiego, przywodzi mi na myśl „Starą Baśń” Ignacego Kraszewskiego. Bajkowy świat potworów, tajemniczy amulet oraz odwieczna walka dobra ze złem – to motywy przewodnie gry.
Krótka historia Slaviki

Ziemie Słowian zaczyna ogarniać mrok. Jedynym, dla nich ratunkiem jest potężny amulet Slaviki. Posiada on potężną moc, która do tej pory zapewniała spokój i bezpieczeństwo mieszkańcom tych terenów. Wraz z chwilą śmierci Księcia, amulet utracił swą właściwość, natomiast, jego spadkobierczyni, małoletnia córka władcy, zmuszona jest czekać na moment, w którym będzie mogła przejąć amulet aby, przywrócić mu jego dawną moc. Do tego czasu wielkie rody mają za zadanie ochronić mieszkańców przed wszechobecnym złem. Dzielni wojownicy wyruszają więc, do walki z potworami, by bronić zagrożone osady oraz by, zdobyć uznanie i zaszczyt, pozwalający na dokonanie aliansu małżeńskiego z piękną księżniczką, która lada dzień przejmie we władanie mocodajny amulet.

Podstawowy element gry stanowi talia kart bohaterów, potworów, skarbów, krain oraz dodatkowo kart pomocy i miesiąca. W grze, każdy z graczy dysponuje 6 bohaterami. Są nimi: dwaj wojownicy, druid, zwiadowca, łucznik oraz złodziej. Ponadto, gracze mają do swej dyspozycji 5 krain, do których wysyłają swoich bohaterów i 5 potworów (monstra), wchodzących w skład ich talii kart. Zadaniem gracza jest wystawienie 2 z 6 posiadanych bohaterów, a następnie wystawienie do innej krainy monstra ze swojej talii potworów. Dzieje się to w następujący sposób. Na jedną turę gry przypadają 4 kroki. W pierwszym etapie, gracz wystawia dwóch bohaterów do jednego z miejsc lokacji. Jeżeli na przykład okaże się, że w każdym z nich został przekroczony limit, obowiązujący w danej krainie (dzieje się tak, wówczas gdy, gra rozgrywana jest w większej liczbie osób) albo jeśli, gracz nie posiada już w rękach kart bohaterów, pomija ten etap, a w drugim wystawia potwora. Niezależnie na postępowanie w pierwszym i drugim etapie tury, trzecim krokiem będzie umieszczenie monstrum. Przy zagrywaniu karty obowiązuje zasada, że zawsze trzeba wystawić ją w innej krainie, niż poprzednie. Jeśli, w jednym z miejsc lokacji zostanie osiągnięty limit potworów, dochodzi do rozstrzygnięcia walki dobra ze złem. Wówczas, należy porównać siłę poszczególnych bohaterów z występującymi tam potworami. W przypadku zwycięstwa wojowników, zdobywają oni cenne punkty, a najsilniejszy z nich, zdobywa również skarb. Monstra trafiają na stos kart odrzuconych, z kolei wykorzystane karty bohaterów wracają do rąk graczy. W przypadku przegranej zarówno bohaterowie, jak i potwory wycofują się, a kraina pozostaje po tej samej stronie. Ostatnią z możliwości jest odrzucenie przez gracza jednej z karty potworów. To posunięcie pozwala na ich uzupełnienie w ilości 5 kart, tak jak we wstępnej fazie gry. Zakończenie Slaviki następuje niespodziewanie, wraz z chwilą odkrycia 4 karty miesiąca. Może to nastąpić zarówno bardzo szybko, jak i po dłuższej rozgrywce.

Kim są bohaterowie?

W grze mamy do czynienia z różnymi bohaterami, którym przypisane są pewne zdolności. Mamy zatem:

– Łucznika, który zmniejsza siłę potworów;
– Guślarza, którego moc zwiększa się wraz z obecnością wojowników:
– Tropiciela, mogącego wskoczyć na miejsce jednego z towarzyszy broni, jak również ustąpić miejsce;
– Złodzieja, który pozwala na ograbianie rywali z kilku punktów;

Myślę, że gra przypadnie do gustu przede wszystkim wielbicielom gier karcianych. Dużą zaletą jest tu ładna oprawa graficzna poszczególnych kart. Ciekawa wydaje się również sama tematyka gry, która przenosi nas w świat dalece nierzeczywisty, świat słowiańskich mitów, heroicznych bohaterów, ogółem niezwykły świat mistyki. Mnie osobiście najbardziej przypadły do gustu karty potworów, a wśród nich szczególnie południce. Do dziś pamiętam je z opowieści babci. Do niedawna historie o ukazywaniu się południc krążyły w licznych przekazach mieszkańców polskich wsi. Według dawnych wierzeń, południcami stawały się dusze kobiet zmarłych tuż przed ślubem. Ukazywały się one pod postacią młodych dziewczyn lub starych kobiet owiniętych w białe płótno. Napotkanie takiej zjawy na swej drodze groziło niekiedy nawet utratą życia, dlatego w letnie południa lepiej było zrobić sobie przerwę od prac w polu. Fajnie, że niektóre, już obecnie zapominane gawędy wracają do nas w formie gier planszowych. Traktuję to jako duży plus.

Gra jest dobra zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Nieco rozczarowujący jest tu finał gry. Mało przewidywalny, zwłaszcza gdy, gramy w szerszym gronie. Rozgrywanie Slaviki w dwie osoby powoduje, że potrafi się przeciągać w czasie, co może znudzić. Sama rozgrywka jest na ogół dynamiczna, a zasady łatwe do opanowania.

Written by

Comments are closed.